Ile bierze biuro tłumaczeń?
No właśnie - pytanie zasadne, jak z resztą w każdej branży. Tylko odpowiedź nie jest taka prosta.
Zacznę od początku... Na polskim rynku za podstawę należy uznać fakt SAMEGO PŁACENIA! Otóż to! Ile razy można usłyszeć od Klienta, który opłaca przelot, nocleg, lunch - cokolwiek, że to on ma jeszcze coś dopłaca?. Z całym szacunkiem drogi Kliencie, ale tak! Idąc do sklepu za rogiem nie wpadamy w takie myślenie tylko najzwyczajniej w świecie płacimy. Lecimy samolotem, idziemy do fryzjera - korzystamy z czegoś, z czyjejś wiedzy umiejętności - płacimy. OCZYWIŚCIE NIE GENERALIZUJEMY! Okazujemy dużą cierpliwość i zrozumienie, ale czy gdybyś TY, DROGI KLIENCIE usłyszał od swojego przełożonego lub usługodawcy, że w sumie dostałeś biurko, krzesło, laptop i dostęp do ekspresu do kawy, więc nie potrzebujesz wypłaty - co byś pomyślał? Szanujemy naszych klientów, staramy się wejść w ich świat, poczuć życie firmy, poznać produkt i specyfikę pracy. Stale aktualizujemy specjalistyczną, branżową wiedzę oraz nie zapominamy języka (obcego i nie tylko) w gębie. Liczymy na wzajemność :)
Zawsze zrobi ktoś taniej... Prawda! Kliencie, masz rację! Ale czy rzucisz na szalę zaufanie i szacunek swoich gości i kontrahentów?
Żeby za bardzo nie smęcić, bo tak naprawdę kochamy naszą pracę i nie wyobrażamy robić sobie nic innego, a nasi Klienci są inspirujący i napędzają nas do działania! Ale jeszcze w jednej kwestii pomarudzimy, ponieważ czasem czujemy się jak kobiety opiekujące się domem i dziećmi, kiedy to mąż zasuwa cały dzień w zagranicznej korporacji. W opinii części społeczeństwa ONA nic nie robi. Błąd! Robi i to bardzo dużo. Z tłumaczami podobnie... To, że pracuje w domu, nie oznacza że śpi albo ogląda TV. Poza tym łatwo poznać to po efektach pracy :)
Tym pozytywnym akcentem... zabieramy się dalej do pracy!
arrivederci!
PS. W powyższym tekście nawiązujemy do wypowiedzi z różnego rodzaju forów i blogów, które śledzimy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz